Kryzys paliwowy w Irlandii wszedł w kolejną fazę. Po kilku dniach blokad, pustych dystrybutorów i rosnącej presji na rząd, Garda rozpoczęła zdecydowane działania wobec protestów przy kluczowej infrastrukturze paliwowej.
W nocy z soboty na niedzielę usunięto blokadę z O’Connell Street w Dublinie. Garda poinformowała, że blokady w stolicy zostały oczyszczone, a pojazdy blokujące drogi były usuwane pod eskortą. Równolegle działania służb koncentrowały się wokół rafinerii Whitegate w hrabstwie Cork, czyli jedynej rafinerii ropy w Republice Irlandii.
Whitegate odblokowane po kilku dniach protestu
Blokada przy Whitegate była jednym z najważniejszych punktów całego protestu. To właśnie przez ograniczony dostęp do rafinerii i terminali paliwowych dostawy do stacji benzynowych w kraju zostały mocno zakłócone.
Po interwencji Gardy część cystern mogła ponownie wjechać i wyjechać z rafinerii. Według relacji irlandzkich mediów podczas działań doszło do zatrzymań, a Garda użyła gazu pieprzowego wobec części protestujących.
To ważny moment, bo problemem nie jest wyłącznie cena paliwa, ale także fizyczna możliwość jego rozprowadzenia po kraju. Rząd podkreśla, że paliwo jako takie jest dostępne, ale blokady utrudniały jego transport do stacji, firm i służb.
Cysterny pod eskortą Gardy
W sieci pojawiają się nagrania publikowane przez użytkowników X/Twittera, na których widać konwoje cystern poruszające się pod eskortą Gardy. Część nagrań ma pokazywać cysterny jadące autostradami w asyście radiowozów.
Oficjalnie potwierdzone jest, że Garda eskortowała cysterny przy działaniach związanych z odblokowaniem dostaw z Whitegate. W przypadku nagrań z autostrad należy jednak zachować ostrożność — pokazują one realne relacje użytkowników, ale nie zawsze da się jednoznacznie potwierdzić miejsce, godzinę i cel konkretnego konwoju.
Seven tankers have now been filled up with fuel and have left the oil refinery in Whitegate under garda escort. @rtenews pic.twitter.com/L2UfFpSP9u
— Marc O'Driscoll (@MarcODriscoll_) April 11, 2026
Sam fakt pojawienia się takich nagrań pokazuje jednak skalę kryzysu. Transport paliwa w Irlandii przestał być zwykłą operacją logistyczną, a stał się zadaniem wymagającym zabezpieczenia przez policję.
Rząd zbiera się w trybie pilnym
Na niedzielę, 12 kwietnia, zwołano nadzwyczajne posiedzenie Cabinetu. Rząd ma rozmawiać o pakiecie wsparcia związanym z gwałtownym wzrostem kosztów paliwa oraz o sposobie zakończenia protestów.
Protestujący domagają się przede wszystkim realnej ulgi w cenach diesla, benzyny i paliw wykorzystywanych przez rolników, przewoźników oraz małe firmy. W ostatnich dniach blokady obejmowały nie tylko Dublin, ale także okolice terminali paliwowych, portów i ważnych tras komunikacyjnych.
Stacje nadal mogą mieć problemy
Choć część blokad została usunięta, nie oznacza to natychmiastowego końca problemów dla kierowców. Stacje, które zostały bez paliwa, mogą potrzebować czasu na uzupełnienie zapasów. Logistyka paliwowa nie wraca do normy w kilka godzin, szczególnie po kilku dniach zakłóceń.
Dlatego kierowcy wciąż mogą napotykać zamknięte dystrybutory, ograniczenia sprzedaży albo kolejki na stacjach. Władze apelują, aby nie panikować i nie tankować „na zapas”, bo może to tylko pogłębić lokalne braki.
Protesty nie wygasły całkowicie
Mimo usunięcia części blokad, protesty w Irlandii nie zakończyły się całkowicie. Wciąż pojawiają się informacje o działaniach w innych częściach kraju, w tym przy portach i terminalach paliwowych.
Garda zapowiada dalsze działania tam, gdzie blokowana jest infrastruktura krytyczna. To oznacza, że najbliższe godziny mogą być kluczowe: albo protesty zaczną wygasać po zapowiedziach rządu, albo konflikt wejdzie w jeszcze ostrzejszą fazę.
Jedno jest pewne — kryzys paliwowy w Irlandii nie jest już tylko sporem o ceny na dystrybutorach. Stał się testem dla rządu, służb i całego systemu dostaw w kraju.

