Przedstawiciele największych firm technologicznych mają dziś stawić się przed komisją irlandzkiego parlamentu w sprawie bezpieczeństwa dzieci online. Temat dotyczy m.in. social mediów, szkodliwych treści, algorytmów, kontroli rodzicielskiej i ochrony najmłodszych użytkowników internetu.
W czwartek, 7 maja 2026 roku, komisja parlamentarna ds. dzieci i równości ma kontynuować rozmowy o bezpieczeństwie i dobrostanie dzieci w internecie. Na spotkanie zaproszono przedstawicieli firm Meta, TikTok, Snap, Google i Microsoft.
To nie jest jeszcze zapowiedź konkretnego zakazu ani nowego prawa, które zaczyna obowiązywać od dziś. Jest to jednak kolejny sygnał, że Irlandia coraz mocniej przygląda się temu, jak największe platformy chronią dzieci przed szkodliwymi treściami i ryzykami związanymi z korzystaniem z internetu.
Największe platformy pod presją
Według informacji RTÉ oraz irlandzkiego parlamentu, przed komisją mają pojawić się przedstawiciele firm odpowiedzialnych za jedne z najpopularniejszych usług używanych przez młodych ludzi: Facebooka, Instagrama, TikToka, Snapchata, YouTube’a oraz usług Microsoftu.
Komisja ma rozmawiać z firmami o tym, jak platformy zabezpieczają dzieci i nastolatków przed zagrożeniami online. W praktyce chodzi m.in. o:
- szkodliwe lub nieodpowiednie treści,
- cyberprzemoc,
- fałszywe konta i kontakt z obcymi osobami,
- algorytmy promujące angażujące, ale potencjalnie szkodliwe materiały,
- narzędzia zgłaszania problemów,
- kontrolę rodzicielską,
- weryfikację wieku użytkowników.
Dyskusja wpisuje się w szerszy temat, który w ostatnich miesiącach wraca w Irlandii coraz częściej: czy obecne zabezpieczenia na platformach społecznościowych są wystarczające, skoro dzieci często korzystają z aplikacji znacznie wcześniej, niż przewidują regulaminy samych serwisów.
Dlaczego Irlandia ma w tej sprawie tak duże znaczenie?
Ten temat jest dla Irlandii szczególnie ważny, ponieważ wiele największych firm technologicznych prowadzi swoje europejskie operacje właśnie z Irlandii. To oznacza, że irlandzkie instytucje nie zajmują się wyłącznie lokalnym problemem, ale często sprawami, które mają znaczenie dla użytkowników w całej Unii Europejskiej.
Irlandia nie decyduje samodzielnie o zasadach obowiązujących w całej UE, ale ma istotną rolę w egzekwowaniu unijnych przepisów, zwłaszcza tam, gdzie dana firma ma swoją główną europejską siedzibę. Irlandzki regulator mediów Coimisiún na Meán jest krajowym koordynatorem ds. Digital Services Act, czyli unijnego aktu o usługach cyfrowych.
To właśnie dlatego rozmowy z przedstawicielami Meta, TikToka, Snapa, Google i Microsoftu w irlandzkim parlamencie nie są tylko lokalną dyskusją. W praktyce dotyczą firm, których decyzje wpływają na miliony użytkowników w Irlandii i w całej Europie.
Nie tylko zakaz, ale też odpowiedzialność platform
W Irlandii pojawiały się już głosy dotyczące ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla osób poniżej określonego wieku. Taki pomysł budzi jednak sporo pytań: jak skutecznie sprawdzać wiek użytkownika, jak chronić prywatność danych i czy sam zakaz rozwiązuje problem.
Rzecznik Praw Dziecka w Irlandii we wcześniejszym stanowisku zwracał uwagę, że młodzi ludzie nie chcą być po prostu odcięci od internetu. Dla wielu nastolatków sieć jest miejscem kontaktu z rówieśnikami, nauki, rozrywki i wyrażania siebie. Problemem nie jest więc samo istnienie internetu, ale to, czy platformy są projektowane w sposób bezpieczny dla dzieci.
W stanowisku wskazano również, że młodzi ludzie są narażeni m.in. na dezinformację, ekstremalne treści, szkodliwe trendy dotyczące zdrowia, treści dotyczące diet oraz materiały, które mogą negatywnie wpływać na ich samopoczucie i poczucie bezpieczeństwa.
Co już obowiązuje w Irlandii?
Irlandia ma już własne przepisy dotyczące bezpieczeństwa online. Coimisiún na Meán, czyli irlandzki regulator mediów, wprowadził Online Safety Code dla platform udostępniających materiały wideo.
Kodeks przewiduje, że platformy powinny podejmować działania chroniące dzieci i ogół użytkowników przed szkodliwymi oraz nielegalnymi treściami. Chodzi m.in. o systemy zgłaszania treści, kontrolę rodzicielską, oznaczanie treści, rozwiązania dotyczące wieku użytkowników oraz narzędzia edukacyjne.
Regulator zwraca też uwagę, że rodzice powinni w pierwszej kolejności zgłaszać szkodliwe lub nielegalne treści bezpośrednio na platformie. Jeśli system zgłaszania jest trudny do znalezienia, nie działa albo nie daje jasnej odpowiedzi, można skontaktować się z irlandzkim regulatorem mediów.
Co to oznacza dla rodziców w Irlandii?
Dzisiejsze posiedzenie komisji nie zmienia zasad korzystania z internetu z dnia na dzień. Nie oznacza też automatycznego wprowadzenia zakazu social mediów dla dzieci.
Pokazuje jednak, że temat bezpieczeństwa dzieci online jest już traktowany w Irlandii jako sprawa publiczna, a nie wyłącznie prywatny problem rodziców. Coraz większa presja spada na platformy technologiczne, które przez lata same ustalały zasady działania swoich aplikacji.
Dla rodziców praktyczny wniosek jest prosty: warto sprawdzić, z jakich aplikacji korzysta dziecko, jakie ma ustawienia prywatności, czy wie, jak zgłosić szkodliwe treści i czy używa swojego prawdziwego wieku przy zakładaniu konta. To ważne, bo część zabezpieczeń działa tylko wtedy, gdy platforma wie, że użytkownik jest osobą niepełnoletnią.
Temat będzie wracał
Bezpieczeństwo dzieci w internecie pozostanie jednym z ważnych tematów w Irlandii w 2026 roku. Dyskusja dotyczy nie tylko ewentualnych ograniczeń wiekowych, ale też odpowiedzialności platform, ochrony prywatności, skutecznego zgłaszania szkodliwych treści i wpływu algorytmów na młodych użytkowników.
Na ten moment nie ma jednej prostej odpowiedzi na pytanie, jak najlepiej chronić dzieci online. Irlandia będzie musiała znaleźć równowagę między bezpieczeństwem, prywatnością, prawem dzieci do kontaktu z rówieśnikami oraz odpowiedzialnością największych firm technologicznych.
Dzisiejsze spotkanie przedstawicieli Meta, TikToka, Snapa, Google i Microsoftu z komisją parlamentarną pokazuje jedno: czas, w którym platformy mogły mówić wyłącznie o „narzędziach bezpieczeństwa” bez realnej kontroli ze strony państwa, powoli się kończy.
Źródła i data weryfikacji
Źródła: RTÉ, Parlament Irlandii, Rzecznik Praw Dziecka w Irlandii oraz irlandzki regulator mediów Coimisiún na Meán.
Data weryfikacji: 7 maja 2026 r.
Zauważyłeś błąd? Napisz do redakcji: [email protected]

