Rodzice i opiekunowie w Irlandii zostali ostrzeżeni, aby nie kupować ani nie używać produktów sprzedawanych jako poduszki do snu dla niemowląt. Według CCPC takie akcesoria mogą zwiększać ryzyko uduszenia lub przegrzania dziecka.
Jakich produktów dotyczy ostrzeżenie?
Chodzi o miękkie, wypchane produkty reklamowane jako akcesoria do snu dla niemowląt. Mogą być sprzedawane pod różnymi nazwami, m.in. baby sleep pillows, soothing pillows, baby sleep positioners lub sleep companions.
Część z nich ma kształt zwierząt i jest promowana jako pomoc przy śnie dziecka.
Na czym polega ryzyko?
CCPC ostrzega, że takie produkty mogą być niebezpieczne, jeśli znajdują się obok śpiącego lub pozostawionego bez opieki niemowlęcia.
Dziecko może się udusić, jeśli miękki przedmiot zakryje mu nos lub usta. Istnieje też ryzyko przegrzania, gdy niemowlę śpi na miękkiej powierzchni, w którą może zapaść się jego głowa.
Produkty były sprzedawane online
Według CCPC produkty były dostępne głównie na platformach internetowych. Po działaniach urzędu usunięto ponad 1 100 ofert z platform takich jak AliExpress, Amazon, Fruugo i Joom.
CCPC zapowiada dalsze monitorowanie platform sprzedażowych, aby podobne produkty przeznaczone do używania w łóżeczkach niemowląt były usuwane.
Co zaleca HSE?
HSE przypomina, że niemowlę powinno spać na plecach, na dobrze dopasowanym, twardym materacu i w łóżeczku wolnym od luźnych oraz miękkich przedmiotów.
W łóżeczku nie powinno być poduszek, poduszeczek, miękkich zabawek, luźnych koców ani innych puszystych akcesoriów. Zamiast tego rodzice mogą używać odpowiedniego kocyka komórkowego lub śpiworka bez rękawów.
Co zrobić, jeśli masz taki produkt?
Rodzice i opiekunowie nie powinni używać takich poduszek w łóżeczku ani zostawiać ich przy śpiącym dziecku.
Jeżeli produkt został kupiony online, warto sprawdzić informacje od sprzedawcy lub platformy sprzedażowej dotyczące zwrotu albo usunięcia produktu z oferty.

Źródła i data weryfikacji
Źródła: CCPC, RTÉ, The Journal, The Irish Times, HSE
Data weryfikacji: 9 czerwca 2026
Zauważyłeś błąd? Napisz do redakcji: [email protected]

